Archive for the ‘NIE dla Eurokonstytucji !’ Category

JKM o przyszłości Polski i Europy

Luty 12, 2008

Relacja Wolnego Radia za Gazownią Stołeczną

Styczeń 26, 2008

Wybiórcza

Dwaj koledzy z „Wolnego Radia” zdigitalizowali nasz prześmiewczy tekst bazujący na paszkwilu propagandowym Gazowni Stołecznej.

Jeżeli ktoś ma podobne pomysł i chciałby się podzieli z innymi swoimi nagraniami, grafikami, tekstami…proszę wysyłać je na robakk@poczta.onet.pl Co ciekawsze opublikujemy na blogu sekcji.

Relacja z Marszu 19.I w TV PULS

Styczeń 21, 2008

Jak widać można też obiektywnie.

Vodpod videos no longer available.

<Ten film wideo został usunięty z powodu naruszenia warunków korzystania z serwisu.>

Taki napis się pojawia na serwisie Youtube…. no cóż zawsze zostaje UPR TV 😉

Relacja wideo w czwartek.

Oświadczenie w sprawie wyrażenia zgody na ratyfikację Traktatu Reformującego

Styczeń 20, 2008

 

 

OŚWIADCZENIE

w sprawie wyrażenia zgody na ratyfikację Traktatu Reformującego

 

Sekcja Młodzieżowa Unii Polityki Realnej i Młodzież Wszechpolska wyrażają swój zdecydowany sprzeciw wobec ignorowania przez władze zagrożeń wynikających z ratyfikacji Traktatu Reformującego Unię Europejską. Jako dwa środowiska reprezentujące różne nurty ideowej prawicy sprzeciwiamy się przyjęciu szkodliwego i zawierającego szereg niekorzystnych zapisów traktatu dla Polski i Europy, bez referendum, nie licząc się ze zdaniem obywateli.

Dzisiejsza manifestacja jest głosem sprzeciwu młodych ludzi (studentów i licealistów), którzy w przyszłości w największym stopniu odczują konsekwencje ewentualnego wprowadzenia traktatu ustanawiającego federację europejską z własną osobowością prawną, realizującą własne interesy.

Przy niezgodności między niejasnymi zapisami w Traktacie Reformującym i konstytucji narodowej, spory będzie rozstrzygał sąd w Strasburgu, mogący w ten sposób interpretować zapisy traktatu na korzyść biurokracji brukselskiej. Europejski Trybunał Sprawiedliwości uzyska ogromną władzę, od której arbitralnych decyzji będzie zależał kierunek rozwoju Europy.

Realna pozycja Polski po zniesieniu zasady jednomyślności międzyrządowej , czyli prawa weta, wyraźnie osłabnie. Pozbycie się realnego instrumentu wpływania na kierunek polityki zagranicznej UE w zamian za niepewne uzgodnienia polityczne jest wyrazem krótkowzroczności polskich polityków, którzy podpisali Traktat Lizboński.

Kompetencje Parlamentu Europejskiego przestaną ograniczać się do kontrolowania budżetu, co przy obecnych tendencjach socjalistycznych w krajach Europy Zachodniej, oznaczać będzie wprowadzeniem kolejnych regulacji ograniczających swobodę ludzkiego działania w ramach rodziny i wspólnoty narodowej. Monopol waluty kontynentalnej – euro oraz zapowiedzi protekcjonistycznej polityki handlowej przez prominentnych polityków zachodnich, oznaczać będą dla każdego konsumenta inflację i wzrost cen, której pierwsze efekty możemy dostrzec w strefie euro już teraz!

Dlatego też, nawołujemy do Prezydenta Rzeczypospolitej Lecha Kaczyńskiego i koalicji rządzącej , jako ostatnich depozytariuszy władz suwerennego państwa Polskiego,

do skorzystania ze swoich prerogatyw i ogłoszenie referendum w sprawie ratyfikacji Traktatu Reformującego!

 

Prezes Młodzieży Wszechpolskiej Prezes Sekcji Młodzieżowej UPR w Warszawie

Konrad Bonisławski Daniel Stępkowski

 

p.s. Niedługo obszerna relacja wideo z marszu.

konf

Konferencja Sm UPR i MW

S. Michalkiewicz Zagrożenia dla Polski i Europy

Styczeń 12, 2008

Po idealistach socjalistach zawsze przychodzą socjaliści pragmatycy

Styczeń 8, 2008

hi

Czy to jest Twój premier?

Styczeń 7, 2008

BarosoMao

Kliknij na obrazek aby powiększyć

  1. Co oznacza ratyfikacja TR?

  • „TRAKTAT REFORMUJĄCY” WPROWADZA OSOBOWOŚĆ PRAWNĄ UE !

ZAGROŻENIE! : Europejski Trybunał Sprawiedliwości będzie rozstrzygał spory między prawem konstytucji narodowych a prawem konstytucji UE. Może w ten sposób orzeczenie po orzeczeniu przekazywać kompetencje/interpretować NIE JASNE i SPRZECZNE PRAWO Z KONSTYTUCJAMI NARODOWYMI na korzyść biurokracji federalistycznej (tego typu proces zaistniał w federalizmie amerykańskim) .

Europejski Trybunał Sprawiedliwości będzie miał OGROMNĄ WŁADZĘ!

  • likwiduje zasadę jednomyślności międzyrządowej w podejmowania decyzji w sprawach strategicznych(ramowych) gdzie ETS nie miał jurysdykcji ! (UTRATA PRAWA WETA) –oprócz wybranych polityk
    • Znosi podział na „filary” UE, tzn. decyzje będę podejmowane jedną metodą podwójnej większości niekorzystną dla Polski

ZAGROŻENIE! : USTANAWIANIE POLITYKI ZAGRANICZNEJ WOBEC INTERESÓW PAŃSTW POZA JĄDREM UE

Czy przy konflikcie interesów Polski i Niemiec w stosunku do Rosji, Koalicja „pan germańska” uwzględni głos Polski? (oddanie REALNEGO prawnie instrumentu wpływania na kierunek polityki zagranicznej jakim jest prawo weta, za słowne uzgodnienia polityczne, które mogą się zmienić gdy zmieni się elita w krajach zachodniej europy)

  • Parlament europejski już nie tylko kontroluje budżet ale będzie mógł wprowadzać prawo europejskie!

ZAGROŻENIE!: WIĘCEJ REGULACJI PROTEKCJONIZM EKONOMICZNY+KONTYNENTALNY MONOPOL WALUTOWY

(w euro nowomowie: „sprostanie wyzwaniom globalizacji”

->potencjalne geoekonomiczne wojny handlowo-walutowe z USA(marzenie eurolewicy z rocznika ’68)

->spełnienie przepowiedni Orwellowskiej o walce bloków geoekonomicznych ?

-> zwiększenie kontroli wewnątrz federacyjnej w ramach polityki bezpieczeństwa wewnętrznego, co oznacza ograniczenie swobody każdego człowieka, wprowadzenie nowych technologii policyjnych

 

Traktat Reformujący wpisuje się w szerszą socjalistyczno-protekcjonistyczną koncepcję federalnej Europy chroniącą interesy wielkich firm chronionych do tej pory przez administracje poszczególnych krajów, przed wszystkim Niemiec, Włoch i Francji, kosztem konsumentów i rynku. Protekcjonizm + monopolizacja i centralizacja waluty kontynentalnej+bariery celne ze wschodnią Europą i Azją, oraz także z USA doprowadza już teraz do wzrostu cen żywności i innych produktów podstawowego użytku, co musi się skończyć reakcją populistyczno-socjalistyczną wśród ludów Europy domagających się większej dystrybucji i świadczeń, co oznacza większe podatki, spowolnienie rozwoju ekonomicznego, szczególnie krajów takich jak Polska.

 

CZY CHCESZ ŻEBY TE OBAWY STAŁY SIĘ TWOJĄ RZECZYWISTOŚCIĄ?

 

Stanisław Michalkiewicz o skutkach podpisania traktatu reformującego

Grudzień 16, 2007

Vodpod videos no longer available.

Źródło:

Co politycy wiedzą o podpisanym Trakatacie Reformującym?

Grudzień 16, 2007

Vodpod videos no longer available.

Kilka spostrzeżeń dotyczących akcji „anty-traktatowych”…

Grudzień 13, 2007

Nie zamierzam pisać o Traktacie Reformującym czy Karcie Praw Podstawowych, gdyż kwestia ratyfikacji tych dokumentów została skomentowana chyba przez wszystkie środowiska związane z szeroko pojętą prawicą i jeżeli wejdziecie Państwo na stronę jakiejkolwiek organizacji konserwatywnej, wolnorynkowej czy narodowej, to na 90% znajdziecie jakiś artykuł poświęcony temu problemowi.

Ja natomiast z perspektywy działacza Sekcji Młodzieżowej UPR zwróciłem uwagę na zupełnie inny aspekt, który szczególnie uwypuklił się właśnie w związku z „Traktatem”. Każdy z Państwa sympatyzuje z którąś z tzw. prawicowych organizacji i na pewno widział zaangażowanie tejże w kwestii Eurokonstytucji[1] chociażby w formie krótkiego artykułu na ten temat. Kilka organizacji – szczególnie młodzieżowych – podjęło się tzw. akcji bezpośrednich, czyli demonstracji, rozdawania ulotek czy rozlepienia plakatów. Sam brałem udział w kilku z nich i jako świadek doszedłem do paru wniosków. Może faktem jest, że znacząca część współczesnej młodzieży jest nihilistyczna (przynajmniej politycznie) i tym bardziej są jej obce wartości patriotyzmu i niepodległości, ale istnieje również grupa osób czujących potrzebę działania, która uwydatnia się szczególnie w tak istotnych momentach jak na przykład 13. grudnia 2007 roku. Są oni porozbijani w różnych organizacjach, podzieleni ideowo, politycznie czy personalnie lub nawet nie zrzeszeni, acz gotowi do wzięcia udziału we wspólnej akcji, gdyby się takowa odbyła. Gdy patrzę z dystansem, to widzę (na przykładzie Warszawy) spory kapitał ludzki, który zjednoczony mógłby osiągnąć dużo więcej. Wielu teraz błędnie myśli: „o! kolejny marzyciel, który chciałby zbudować silną prawicę…” Nic podobnego! Nie zamierzam tu pisać bajek o pojednaniu prawicy (czego również proszę nie odbierać jako akt politycznego defetyzmu), lecz mam po prostu na myśli połączenie sił w momentach kluczowych, kiedy podziały nie grają roli. Gdy obserwowałem i uczestniczyłem w akcjach sprzeciwu wobec Eurokonstytucji, nasunęły mi się jedno zasadnicze pytanie: czemu działamy w takim odosobnieniu?! Gdyby odsunąć na bok te wszystkie konflikty i interesy, zebrać się w silną grupę powiedzmy dwustu osób i zrobić dwie porządne demonstracje, to osiągnięto by dużo większy efekt niż poprzez rozdawanie ulotek w kilka osób. Każdy przyzna mi rację, że pikieta pięciu osób uzbrojonych w transparent, flagę i plik ulotek wygląda co najmniej śmiesznie. Ale już dużo lepsze wrażenie robi grupa pięćdziesięciu osób. Należy przy tym zauważyć nastawienie potencjalnych uczestników: im usłyszą większą liczbę biorących udział, tym większe prawdopodobieństwo, że sami się zaangażują. W stolicy funkcjonuje bardzo wiele środowisk i gdyby ktoś krzyknął: „zbieramy się o 12.00 pod pałacem prezydenckim, weźcie flagi i transparenty”, przekazał tą informację ludziom z różnych organizacji, to może ponad podziałami wywiązałaby się wspólna akcja. Może na chwilę zaistnielibyśmy w mediach, a przecież sekunda obecności w telewizorze da dużo więcej niż godzina rozdawania ulotek. Aby taka sytuacja mogła zaistnieć w przyszłości, wydaje mi się, że potrzeba dwóch czynników. Pierwszy to pojawienie się osoby, która byłaby rozpoznawana, cieszyłaby się jako takim autorytetem i potrafiła tak „ekumenicznie” skrzyknąć te wszystkie środowiska na parę godzin (co w dobie internetu sprowadza się do napisania kilku e-maili). Drugim czynnikiem jest natomiast zmiana mentalności członków poszczególnych organizacji. Pokutuje chyba wszędzie to chore zacietrzewienie przejawiające się w wypowiedziach typu: „my z tymi socjalistami / liberałami / radykałami / karierowiczami nigdzie nie pójdziemy”, które wydają się być mocno absurdalnymi, gdy chodzi o suwerenność narodu.

Jeżeli te podziały choć na chwilę znikną, to możliwe będzie w przyszłości (może nawet tej najbliższej: głosowanie nad TR w Sejmie) podjęcie jakiejś wspólnej akcji, czego życzę sobie i wszystkim, dla których istnieje coś więcej ponad własne, partykularne interesy.

Piotr A. Wojdak


[1] używam pojęć „Traktatu Reformującego” i „Eurokonstytucji” wymiennie, gdyż niczym się nie różnią co świetnie wykazał pan Robert Gwiazdowski czy Jens Peter Bonde